Nate czekał cierpliwie na końcu kolejki. Nie spieszyło mu się. Nie miał nic innego do roboty. .

- Tak... a ponadto finansują podróż na Ziemię, gdzie będziecie mogli je wydać. To naprawdę spora suma, która może znacznie ułatwić i uprzyjemnić wam życie.. Otworzył drzwi i wśliznął się do środka. Połowę sali zajmował rząd stołów bilardowych. W tyle, poprzez mrok i gęsty dym, dostrzegł niewielki parkiet. Po prawej stronie stał długi bufet, przy którym, jak w saloonie, tłoczyli się kowboje obojga płci. Wszyscy pili bud longneck. Wyglądało na to, że nikt go nie zauważył. Podszedł szybko do końca baru i usiadł na stołku.. - O wpół do drugiej.. Wymiaru.. - Pańskiemu przyjacielowi też się nie spodobała „Wojna i pokój”?.

Kategorie

Dodane

Losowe:

Najlepsze: