|
> Ja dochodze do wniosku, ze nie bardzo. Wszyscy kierownicy ktorych znam
> maja
> w dupie budowy. Biora parenascie stow tylko po to zeby uzupelnic papiery i
> wpasc pare razy w kluczowych momentach.
> Ja sam szukalem miesiac odpowiedniego i nie znalazlem poza olewusem,
> ktorego
> po prostu musze tolerowac bo inny nie chcial.
> Szukalem tez potem osoby ktora zechcialaby nadzorowac tegoz kierownika, w
> desperacji oferowalem nawet 2-3 tysiace. Nikt, ABSOLUTNIE NIKT nie chcial
> (malopolskie). Ludzie cyrk na kolkach w tej branzy sie dzieje!
> Pozdrawiam
o takim kierowniku, ktory przypilnuje na budowie lepiej od Ciebie zapomnij,
nie w Polsce, moze za iles lat, pokolenie musi sie zmienic, tych
przedwojennych majstrow juz nie ma
|